27
lip
11

Przesłanie do wielbicieli Cosplay’ów

Kochani!

Byłam na wielu konwentach, wiele przebrań widziałam i rzec Wam muszę, że choć w swoim wyobrażeniu z pewnością wyglądacie tak
4

To zwykle 70% z Was w rzeczywistości wychodzi tak
3

lub
1

a nawet
3

Miejcie więc litość dla siebie oraz otoczenia (no chyba, że chcecie dokonać na czyimś poczuciu estetyki gwałtu) i zanim wyjdziecie na scenę lub wkleicie na fejsa słit focię – zapytajcie o zdanie kilku znajomych.

A jeśli tak bardzo pragniecie silnych wrażeń, po prostu zapytajcie mnie.
]:>

19
cze
11

Piękne słowa gwarantują piękne chwile

W życiu każdego człowieka przychodzi kiedyś moment, w którym jesteśmy zmuszeni wypowiedzieć się publicznie. Na ślubie córki, w pracy, w szkole czy na pogrzebie. Jednak dla wielu sformułowanie i wyartykułowanie własnych myśli jest problemem nie do ominięcia.Dla takich ludzi powstał właśnie serwis Przemówienia.pl

Oryginalne, niepublikowane nigdzie indziej teksty, którymi możesz posiłkować się w każdej ważnej sytuacji swojego życia.

Oprócz bazy przemówień znajdziesz bezpłatny poradnik, dzięki któremu zdobędziesz informacje w jaki sposób przemawiać, na co zwrócić uwagę i czego unikać zarówno w samym tekście, jak i Twojej postawie, sposobie wyrażania czy mimice.

To również pierwsza strona, gdzie możesz złożyć indywidualne zamówienie na tekst przemówienia. Zespół redakcyjny serwisu stworzy specjalnie dla Ciebie, adekwatny do Twoich potrzeb tekst, który będziesz mógł/mogła wygłosić bez obawy, że przemówienie to zostało użyte kiedykolwiek wcześniej.

Osobiście polecam :)

11
kwi
11

Pozajęzykowe środki ekspresji: asteriski

O asteriskach (z ang. asterisk – gwiazdka) wspomniane zostało już przy rozwinięciu pojęcia wulgaryzmów. Faktycznie główną rolą asterisków na forach internetowych jest umowna cenzura wyrazów powszechnie uznawanych za nieobyczajne. Bardzo często pozostawia się pierwszą i ostatnią literkę danego wyrazu, podczas gdy cały środek wymienia na „gwiazdki” (d**a). Nie jest to jednak zasadą. Przy stosowaniu asterisków zazwyczaj forowicze wplatają je w wyraz tak, by wiadomym było co ów rebus znaczy i aby pomyłka z innym była niemożliwa. Niektóre strony WWW dopuszczają tego typu cenzurę, są jednak też takie, które karzą userów nie tylko za używanie słów obelżywych, ale i ich sugerowanie, czyli np. stosowanie asterisków.
Na forach dyskusyjnych odnaleźć można też inne sposoby używania „gwiazdek”. Są one czasem wykorzystywane jako separator w obrębie tekstu, do wyszczególniania podpunktów, do objaśnień (przypisów) oraz do budowania emotikon, np.:

*^_^* – asteriski użyte jako rumieńce
:-* – jako usta, całus.
*_* – gwiazdy w oczach

17
sty
11

Językowe środki ekspresji: Zwielokrotnienie

  • ZWIELOKROTNIENIE LITER I ZNAKÓW INTERPUNKCYJNYCH

W środowisku, gdzie nie ma możliwości wyrażenia emocji poprzez mimikę, Internauci szukają innych sposobów na przekazanie ekspresji swoich słów. Jednym z nich jest właśnie zwielokrotnienie, nagromadzenie jakiegoś elementu tekstu, który ma za zadanie zwrócić naszą uwagę.

W przypadku wydłużania wyrazów poprzez dodanie liter (przeważnie samogłosek), np. „baaaaaardzoooo mooooocnooo”, użytkownicy forum, czatu lub innej cyberprzestrzeni mogą mieć dwojaką intencję. Chodzić bowiem może o stworzenie substytutu krzyku, a zwielokrotnienie służy wówczas uplastycznieniu wrażenia, że słowa te niesione są echem. Internauta może też chcieć tym sposobem odegrać mówienie w sposób bardzo wolny, co może być niekiedy sarkastycznym chwytem, ponieważ mówimy wolno wtedy, gdy chcemy, by ktoś, mający problemy z percepcją normalnego potoku słów, nas zrozumiał (sugeruje to, iż osoba, do której skierowany jest przekaz nie grzeszy inteligencją).

Gdy spotykamy się z zabiegiem zwielokrotnienia znaków interpunkcyjnych, przeważnie są to wykrzykniki lub znaki zapytania. Użytkownicy w ten sposób podkreślają, jak bardzo zależy im na danej kwestii. Jest to też przejaw chęci uporczywego zwrócenia na siebie uwagi, niekiedy na swoją krzywdę czy pomysł. Zwykle bowiem tego sposobu okazywania emocji Internauta używają, gdy chodzi nie tylko o dyskutowany temat, lecz o jakąś ich własną sprawę, dla nich istotną, podczas gdy dla otoczenia – niekoniecznie.

26
gru
10

Językowe środki ekspresji: Wulgaryzmy

· WULGARYZMY

Wulgaryzmy są dla wielu osób elementem języka codziennego, potocznego. Słyszymy je na ulicy, w pracy, w autobusie, często nawet w domu. Czy chcemy tego, czy nie, są one elementem naszej komunikacji nie tylko werbalnej, ale i piśmiennej. Nie należy się zatem dziwić, że ta pejoratywnie postrzegana forma ekspresji językowej przedarła się również do Sieci. Tu jednak, mimo pozornej swobody słowa i myśli stworzono różne narzędzia i metody zwalczania tego rodzaju zachowań, które odbierane są jako niekulturalne, a nawet prostackie. Niekiedy do tego celu tworzy się specjalne programy, obsługujące daną witrynę WWW. Nazywane są one potocznie botami, a ich zadaniem jest filtrować treści na danej stronie oraz blokować adresy IP osób, które zachowują się nieodpowiednio.

Większość forów w Polsce nie jest jednak na tyle zaawansowana – a wiedza na temat programowania ich twórców zbyt uboga – aby tworzyć boty na własne potrzeby. Jest to zresztą zbyteczne przy dobrze funkcjonującej moderacji strony, która przegląda umieszczone przez użytkowników treści. Ponieważ każde forum posiada regulamin, z którym należy się zapoznać w momencie rejestracji, egzekwowanie jego postanowień jest sprawą oczywistą. Nie wszystkie jednak strony WWW decydują się na to, by zakazywać ludziom używania słów obelżywych.

Na niektórych forach spotkać się można wręcz z przyzwoleniem, jeśli chodzi o stosowanie wulgaryzmów, tak bywa chociażby w miejscach (często poświęconych muzyce hip-hop, metal), gdzie administratorzy strony sami twierdzą, że wyrażenia powszechnie uchodzące za ordynarne, służą wyrażaniu emocji, a ponieważ muzyka jest właśnie oddziaływaniem na uczucia, userzy powinni mieć prawo do formułowania pełnych przekazów, bez konieczności ograniczania słów lub szukania im zastępstwa.

Niestety, pozostawienie swobody w doborze słownictwa u niektórych ludzi prowadzi wręcz do przesady, co widać chociażby w prezentowanej poniżej wypowiedzi (Rys.1).

wulgaryzmy
Rys.1. Forum muzyczne na serwisie nasza-klasa.pl

Biorąc jeszcze pod uwagę fakt, że zawartość stron przeglądana jest także przez osoby nieletnie, wiele forów dyskusyjnych decyduje się na wprowadzanie ograniczeń. Czasem zawęża się to do łagodnego w formie apelu, np.: Drogi forumowiczu jeśli koniecznie musisz użyć wulgaryzmu/ów w swoim poście, np. kiedy umieszczasz swoją twórczość w Patykiem Pisane – zagwiazdkuj wszystkie k**** i inne tego typu słowa. To nie jest trudne. W pozostałych przypadkach takich wyrazów można śmiało uniknąć. Kiedy indziej obsługa forum jest dużo bardziej restrykcyjna i nie tylko zakazuje używania wyrazów wulgarnych, ale nawet sugerowania ich pod groźbą warna, jak np. w regulaminie strony lastinn.info: „Zakaz używania przekleństw i wulgaryzmów (nie tylko w języku polskim). Mowa tutaj również o wygwiazdkowanych (***) itp. słowach. Wyjątkiem są sesje prowadzone na forum oraz publikowane opowiadania”. Jednocześnie widać, że nawet surowa moderacja stara się mieć na uwadze dobro użytkowników i zdejmuje zakaz z obszarów, gdzie faktycznie mógłby być on problemem – w tym przypadku odgrywanie postaci fantastycznych. Trudno bowiem wymagać od osoby wcielającej się w rolę kryminalisty rodem z Ojca Chrzestnego czy żołnierza biorącego udział w bitwie, by posługiwali się językiem literackim, wyważonym. Mimo to jednak temat wulgaryzmów w wielu przypadkach internetowych społeczności jest tematem gorącym, który wywołuje spięcia między różnymi grupami userów.

19
gru
10

Model komunikacji językowej w Internecie 2

Opisując w kolejnych wpisach na blogu kolejne elementy porozumiewania się przez Internet, wskazałam na cechę odróżniającą to medium od wszystkich innych, mowa oczywiście o dialogowości. Podczas gdy w stereotypowym ujęciu komunikowanie przez przekaźniki to swoistego rodzaju emisja informacji pozbawiona „sprzężenia zwrotnego” , w przypadku Internetu to sprzężenie występuje. A zatem obieg informacji prowadzi od nadawcy do odbiorcy i od odbiorcy, który staje się nadawcą do poprzedniego nadawcy, który teraz przyjmuje rolę odbiorcy (Rys.1.0).

sprzezenie zwrotne

Rys.1.0. Model sprzężenia zwrotnego DeFleura

Ponieważ sprzężenie zwrotne przesyłu informacji nigdy nie będzie miało miejsca w mediach nastawionych emitowanie, a nie odbieranie komunikatów (jak telewizja czy radio), za to zjawisko to może mieć miejsce w normalnej interpersonalnej rozmowie, wysnuć należy wniosek, że język rozmów internetowych ma cechy oralne . Idąc tym tropem, zauważyć można ponadto, że Internauci wykształcili swoje własne środki ekspresji i manifestacji uczuć, którą zazwyczaj okazujemy poprzez mimikę twarzy, tonacje głosu oraz szeroko rozumiany język ciała. Najpopularniejsze z nich to emotikony, czyli znaki zastępujące one kody proksemiczny i prozodyczny, a oznaczające: :-( – smutek, :-) – uśmiech itp.

Pomimo ewidentnego występowania cech oralnych, język emocji w komunikacji sieciowej oparty jest na piśmie. Dotychczas formy pisemne i oralne dzieliła zdecydowana granica, to samo się tyczyło również stosowania metod badawczych do ich poznania. W przypadku Internetu granica się jednak wyraźnie zatarła z uwagi na cechy komunikacji zarówno werbalnej, jak i niewerbalnej tego środka przekazu. Mamy więc tu do czynienia z dwuznacznością , która podobnie jak „sprzężenie zwrotne” jest cechą porozumiewania się przez Internet i winna być uwzględniona w ogólnym modelu aktu komunikacyjnego.

feedback
Rys.1.1. Model komunikowania interaktywnego „Feedback”

W przypadku komunikacji internetowej model komunikacyjny powinien zawierać zarówno elementy modelu rozmowy oralnej między nadawcą a odbiorcą i możliwości zamiany ról pomiędzy tymi osobami, jak również elementy modelu piśmiennego oraz modelu porozumiewania się przez medium. Doskonałym wzorcem zdaje się być zatem model komunikacji interaktywnej ze sprzężeniem zwrotnym (Rys.1.1) z uwagi na uwzględnione szumy oraz kanały, którymi informacja wędruje. Jednak i ten model nie jest idealny, nie zawiera bowiem istotnego składnika potrzebnego do stworzenia schematu komunikacyjnego dla Sieci, chodzi oczywiście o przekaźnik.

Obecność przekaźnika oraz możliwość dialogu między nadawcą a odbiorcą w komunikacji internetowej wskazują na pokrewieństwo jej ze schematem komunikowania się przez telefon. Różnica generalnie polega na tym, że porozumiewanie się przez Internet odbywa się za pośrednictwem pisma – generalnie, bo nie zawsze. Programy takie jak Skype oferują nam bowiem możliwość kontaktowania się z innym użytkownikiem Sieci tak samo jak przez telefon. Trzeba jedynie wyposażyć się w potrzebny do tego sprzęt, a więc mikrofon oraz głośniki lub słuchawki. Ponadto istnieje też możliwość odbycia video-konferencji dzięki kamerom internetowym podpiętym do komputerów osób biorących udział w akcie komunikacyjnym. O ile zatem możliwe jest pominięcie przy modelu komunikowania internetowego samego tekstu, zastępując go po prostu szeroko rozumianą informacją, o tyle priorytetowymi elementami, które powinny zostać dodane do podstawowego schematu, wydają się być: „sprzężenie zwrotne”, obecność przekaźnika, nachodzące na siebie pola doświadczeń nadawcy i odbiorcy, którzy przecież nie porozumieją się bez wspólnej wiedzy o świecie, w skład której wchodzi chociażby znajomość obsługi przekaźnika – komputera, oraz szumy (Rys.1.2).

model komunikacji internetowej
Rys.1.2. Mój własny model komunikacji internetowej

Oczywiście mamy tutaj, jak w przypadku wszystkich poprzednich modeli, trzy podstawowe elementy aktu komunikacyjnego: nadawcę, odbiorcę oraz przekaz. Podobnie jak w cybernetycznej definicji komunikowania przekaz jest swoistą wymianą, przepływem informacji od nadawcy do odbiorcy. Proces komunikacji w tym ujęciu uwzględnia kto, jak, komu i z jakim skutkiem przekazuje dane informacje, stąd też w modelu tym pojawił się jeszcze jeden element: informacja. Niemniej bardzo często informacja ta zastaje zniekształcona w procesie przekazu i nie dociera do odbiorcy w takiej formie, jakiej życzyłby sobie nadawca bądź też zostaje źle odebrana.

Zniekształcenie informacji powstałe nie tyle w procesie samego przekazu, co w wyniku artykulacji nadawcy lub asymilacji odbiorcy, wiąże się z wcześniej wymienionymi elementami modelu Jakobsona, które jako takie nie pojawiły się w modelu internetowej komunikacji, czyli kodem i kontekstem. Te wszak pojęcia można odnaleźć w szerszej grupie nazwanej „polem wiedzy o świecie”. Zdecydowałam się na pozostanie przy szerszym spektrum czynników mających wpływ na przesył informacji, ponieważ, moim zdaniem, wciąż nie jesteśmy w stanie ogarnąć wszystkich czynników warunkujących fortunność bądź też niefortunność danego aktu. Chcąc zatem stworzyć model uniwersalny komunikacji internetowej, muszę pewne rzeczy sprowadzić do „pewnych” ogólników.

Jak widać na schemacie (Rys.1.2) każdy uczestnik aktu komunikacyjnego ma swoje własne pole, które jednak nachodzi na inne. Bez tego nachodzenia, czyli punktów wspólnych wiedzy o świecie, o kodzie językowym i zrozumieniu kontekstu, przekaz nigdy nie zostałby odszyfrowany przez odbiorcę. Im bardziej pola wiedzy o świecie są do siebie podobne (np. w przypadku osób tej samej płci, w tym samym wieku, o podobnych przeżyciach i sytuacji społecznej), tym bardziej na siebie nachodzą i tym większe jest prawdopodobieństwo odebrania przykazu przez odbiorcę zgodnie z założeniem nadawcy.

Ostatni nieopisany element schematu komunikacji internetowej, stanowią szumy. Są to, ogólnie ujmując, problemy sprzętowe, słabe łącze z Internetem, a także środowisko przebywania danej osoby, które może w jakiś sposób zakłócać przebieg aktu komunikacyjnego. Czasami w filmach science-fiction spotkać można specjalne kostiumy czy kapsuły, do których osoba wchodzi po to, by, odgradzając się od świata rzeczywistego, w pełni móc skupić zmysły na zgłębianiu cyberprzestrzeni (np. w filmie Człowiek Demolka z 1993r.). Póki co jednak nie jest to elementem naszej codzienności i chyba dobrze, ponieważ dzięki owym „szumom” nie traci się kontaktu ze światem realnym.

Ponieważ charakterystyka rozmów internetowych wskazuje na ich dualną naturę – zawierają elementy komunikowania się oralnego i piśmiennego – model komunikacji w Sieci powinien być swoistym kolażem dotychczas znanych schematów. Winien on bowiem skupiać w sobie elementy normalnej rozmowy oraz rozmów przez przekaźnik, niekoniecznie odbywającej się w czasie rzeczywistym (jak jest choćby w przypadku forum internetowego). Stąd w opracowanym przeze mnie modelu (Rys.1.2) pojawiły się szumy oraz sam przekaźnik – charakterystyczne dla komunikacji, gdzie nadawca i odbiorca nie maja ze sobą bezpośredniego kontaktu. Z drugiej jednak strony wymienność ról nadawcy i odbiorcy, czyli tak zwane sprzężenie zwrotne, to motyw dotychczas charakteryzujący wyłącznie rozmowy „na żywo”.

Jednocześnie warto zauważyć, że tak naprawdę każdy element modelu komunikacji internetowej gdzieś już się pojawił, a zatem, jak wcześniej napisałam, tego rodzaju akt komunikacyjny, to kolaż dotychczas nam znanych schematów i mimo pierwszego wrażenia „odrębności”, nie jest on dla człowieka cywilizowanego niczym nowym.

12
gru
10

Model komunikacji językowej w Internecie 1

Teorie naukowe to wywody mające zwyczaj wskazywać na inne teorie powiązane, które stanowić mają podparcie owego nowego zjawiska, aby stało się ono prawem. Niestety, w naukach humanistycznych jak wiele by podparć nie znaleźć i jak długo nie dyskutować, często teorie pozostają tylko teoriami. Niemożnością jest bowiem przy zjawiskach nienamacalnych oraz wciąż ewoluujących, jak choćby proces komunikacji, stworzyć prawo uniwersalne i jedyne. Nie znaczy to jednak, by poddawać się od razu, nie próbując danego zagadnienia zgłębiać. Można przecież poprzez analizę wydobywać te najbardziej charakterystyczne cechy, następnie obrazując je można w prosty i przystępny sposób za pomocą modeli. Twory te lepiej niż teorie tyczące się danej dziedziny ją odwzorowują, unaoczniając istotę badanych zjawisk. Teoria jest wyjaśnianiem, zaś model – reprezentacją, która służy popularyzacji i utrwaleniu wyjaśnień zjawisk społecznych w obrębie tak zwanych aktów mowy.

Czym jest akt mowy? Akt mowy to przekaz informacji skierowany przez jedną osobą (bądź grupę osób), czyli nadawcę komunikatu do odbiorcy – osoby (osób), do której ów komunikat trafia. Celem aktu mowy jest przekazanie komunikatu za pomocą systemu znaków językowych. Nie zawsze jednak cel ten zostaje osiągnięty zgodnie z intencjami nadawcy. W uproszczeniu można powiedzieć, że powstawanie aktu mowy związane jest z dwoma fazami: samym mówieniem (czyli sformułowaniem komunikatu) oraz zrozumieniem słów (czyli tym, jak ów komunikat został przyjęty przez odbiorcę). Ze względu na to czy dany komunikat został odebrany wedle zamysłu nadawcy, akty mowy dzieli się na udane (fortunne) oraz nieudane (niefortunne). Chcąc uchronić się przed tworzeniem aktów niefortunnych, badacze języka na podstawie przeprowadzonych analiz starają się wyszczególnić elementy aktów mowy, które mają wpływ nie tylko na to, jak przekaz trafia od nadawcy do odbiorcy, ale też z jakim skutkiem. Na podstawie poczynionych spostrzeżeń naukowcy budują własne hipotezy, nazywane teoriami aktów mowy.

Sama teoria aktów mowy, jako dziedzina, stawia sobie za cel wszechstronną analizę aktów mowy oraz ich typologię. Opiera się na założeniu, że przy pomocy języka można nie tylko przekazywać informacje, lecz i tworzyć społeczne fakty. Kwestia porozumienia nadawcy i odbiorcy ma tutaj prymarne znaczenie, dlatego też badacze bardzo często swoje teorie wspomagają modelami komunikacyjnymi, których zadaniem jest zobrazowanie procesu komunikowania się między ludźmi.

Modeli komunikacyjnych jest bardzo wiele, z tego samego powodu co samych definicji procesu komunikowania językowego, gdyż naukowcy różną wagę przywiązują do cech otoczenia czy samych osób rozmawiających, kładąc też inny nacisk na te kwestie. Niemniej każdy model komunikacji językowej opiera się na schemacie nadawca – przekaz (komunikat) – odbiorca (Rys.1.), a zatem w nim dopatrywać się należy szkieletu modelowego.

ogolny model

Rys.1. Ogólny model komunikowania

Bezsprzecznie prymarna rola w typowym akcie komunikacji przypisana jest nadawcy, który jest elementem aktywnym, zaś odbiorca definiowany jest jako element pasywny, stąd kierunek strzałki modelu wskazuje na odbiorcę. Nadawca, jeśli chce, by jego akt komunikacyjny był fortunny i tym samym zrozumiany przez odbiorcę, musi nastawić się na niego oraz spróbować dostosować komunikat do jego percepcji. Poszerzając więc model komunikacyjny o warunki, które muszą zostać spełnione, do stworzenia udanego przekazu, należy stwierdzić, że w tradycyjnym układzie komunikacyjnym mamy nadawcę, odbiorcę, komunikat, ale także kontakt, kontekst i kod (Rys.2).

model jacobsona

Rys.2. Model klasyczny Jakobsona

Za twórcę klasycznego, sześcioelementowego modelu komunikacyjnego uważa się Roberta Jakobsona. Wymienianie przez niego składniki aktu komunikacyjnego, to oprócz nadawcy, odbiorcy i komunikatu (czasem nazywanego znakiem), kontakt – to relacja między nadawcą a odbiorcą, kod – nazywamy system znaków (język), którym posługują się nadawca i odbiorca, a także komunikat – przekaz, tekst kierowany przed nadawcę do odbiorcy. Kontekstem są wszelkie elementy rzeczywistości pozajęzykowej, do której odnosi się komunikat, czyli sytuacja, relacje nadawcy i odbiorcy, miejsce itp.

Schemat Jakobsona stanowi niemal zawsze podstawę innych modeli, które wymagają jednak bardziej szczegółowego rozpisania z uwagi na dodatkowe czynniki, zauważane przez innych badaczy. Tak jest chociażby w przepadku komunikacji poprzez jakieś medium, np. telewizor bądź radio. Tutaj akt komunikacyjny nie miałby możliwości zaistnieć bez odpowiedniego przekaźnika. Należy ponadto pamiętać, że przed pojawieniem się Internetu, media takie jak telewizja czy radio, służyły przede wszystkim komunikowaniu masowemu, gdzie odbiorca pozostawał biernym słuchaczem. Jego rola w tym przypadku ogranicza się tylko do wyboru komunikatu, którego pragnie słuchać. Co istotne: bez względu na wybór słuchacza, przekaz ze strony nadawcy pozostanie ten sam, bowiem może mieć on jedynie pewien obraz o swoim odbiorcy, jednak nie ma pewności, że naprawdę do niego dociera. Przykładem niech będzie lista przebojów emitowana przez stację telewizyjną. Ponieważ to głównie młodzież śledzi najnowsze trendy muzyki popularnej, prezenter ubiera się w sposób luźny, przypominający ten, który charakteryzuje młodzież szkolną w danym czasie, często też przejmuje cechy języka młodzieżowego, czyli kolokwializmy, modne zapożyczenia, jak: cool, bajer, wypaśnie, debeściak itp.

Schemat uwzględniający element przekaźnika i służący do ukazania specyfiki komunikacji masowej, opracował w 1963 roku psycholog G. Maletzke (Rys.3).

model maletzkego
Rys.3. Model analityczny Maletzkego

W modelu analitycznym autor uwzględnił nie tylko sam przebieg aktu komunikacyjnego, ale także i wpływy elementów psychiki narratora i odbiorcy. Na uwagę zasługuje zwrotna „strzałka” do narratora, opisana jako „spontaniczne odpowiedzi odbiorcy”, dzięki czemu widać, że jeszcze przed erą Internetu popularne były elementy interakcji między np. prowadzącym audycje w radio, a słuchaczem, który pozdrawiał za pośrednictwem stacji swoich znajomych lub brał udział w konkursie. Pamiętać jednak trzeba o tym, że w przypadku komunikacji masowej, to nadawca określał rolę, jaką odegra odbiorca w przekazie. Narzucał on tym samym temat, formę, a w przypadku niezadowolenia z reakcji odbiorcy, mógł po prostu wyłączyć go ze swojego przekazu, choćby odkładając słuchawkę telefoniczną.

W przeciwieństwie do radia czy telewizji, w Sieci elementy komunikowania poprzez przekaźnik muszą być nieco inne, ponieważ w tym przypadku nie tylko mamy do czynienia z komunikacja masową, ale także interpersonalną podobnie jak w zwykłej rozmowie „na żywo”. Inne zatem są cechy takiego aktu mowy, wobec czego i model komunikacji internetowej będzie nieco inny niż model Maletzkego.

O tym jednak w kolejnym wpisie :)

01
gru
10

Językowe środki ekspresji: Opisy emocji oraz pisane oznaczenia reakcji niewerbalnych na forach internetowych

· OPISY EMOCJI

Interesując się danym tematem, sami czasem nie jesteśmy świadomi tego, że mówimy o naszych uczuciach, nawet formułując komunikat, którego zadaniem ma być wyłącznie przekazanie jakiejś informacji. Chyba niemożliwe byłoby kontrolować się i unikać subiektywnych odniesień do danej sytuacji, szczególnie jeśli ta nas interesuje.
Userzy na forach dyskusyjnych bardzo często używają formy „jestem”, by wspomnieć o swoim stanie emocjonalnym i nawet nie zauważają, że tworząc komunikat z wyrażeniami: jestem zadowolony, jestem urażony, jestem pełen wątpliwości itp. prezentują obrońcom nie tylko daną informację, ale i swój indywidualny do niej stosunek.

Z nieprzyjemnym przypadkiem opisów emocji forowiczów mamy do czynienia w przypadkach, kiedy userzy opiniują daną osobę, grupę lub zagadnienie, częstokroć nawet nie zadając sobie nawet trudu wytłumaczenia swojego stanowiska czy poparcia go argumentami. Ten sposób oddziaływania na środowisko forumowe utrwala się prawdopodobnie przez możliwość komentowania artykułów na serwisach informacyjnych (onet.pl, interia.pl itp.). Ponieważ komentarze te są anonimowe i bezkarne, ludzie bardzo często pozwalają sobie pisać coś, czego w normalnych warunkach po prostu nie wypadałoby im powiedzieć. Pomimo tego, że na forach w większości istnieje obowiązek logowania, a zatem pewna utrata anonimowości, pamiętać należy, że osoba nowa nie czuje się związana ze społecznością i jest dla niej obca. W tym przypadku jednak poczucie bezkarności zawodzi, gdyż w sytuacjach ewidentnego dokuczania innym userom, taka osoba jest upominana, a nawet banowana przez obsługę.

· PISANE OZNACZENIA REAKCJI NIEWERBALNYCH

Rozmowy, które przeprowadzane są przez Sieć, coraz częściej stają się substytutem tych, przeprowadzanych normalnie. Ludzie przyzwyczaiwszy się już do komunikacji za pomocą czatu, IRC-a, czy innego komunikatora zaczynają również odczuwać potrzebę większej ekspresji w trakcie rozmów na forum, które choć nie toczą się w czasie rzeczywistym, to jednak odbywają się zazwyczaj między grupą znajomych, nie czujących wobec siebie już zawstydzenia.

Pisane oznaczenia reakcji niewerbalnych w żadnym przypadku nie są zabronione, jednak na niektórych forach nie występują, np. o charakterze filozoficznym, naukowym, czy politycznym. Ten typ opisów najłatwiej za to spotkać u osób związanym ze środowiskiem gier komputerowych. Poprzez przyzwyczajenie wnoszą oni czasem do swoich postów w klamrach czy nawiasach opisy zachowań, które zazwyczaj wprowadzają w grach typu MMORPG. Są to komendy typu: unik, podskok, atak, zasłona lub też proste opisy zachowań: klaszcze radośnie, patrzy na z błyskiem w oku.

Zauważyć jednocześnie należy, że opisy te mają rolę drugorzędną względem emotek. Jeśli dany typ zachowania jest bowiem przez nie prezentowany, userzy wówczas raczej nie czują potrzeby opisywania czegoś, co mogą przedstawić w formie graficznej.

25
lis
10

Internauci o sobie

Chcąc ustalić czym jest Internet i jaka jest jego rola, rozesłałam za jego pośrednictwem ankietę oraz przeprowadziłam kilka wywiadów z osobami, które od dawna korzystają z tego wynalazku. Na pytanie – Co to jest Internet? – uzyskałam kilka naprawdę ciekawych odpowiedzi. Jedną z nich jest wypowiedź Perpetki (pseudonim internetowy): „Internet jest doskonałym oknem na świat. Jest jak wielki pub, do którego można wejść o każdej porze, spotkać kogoś – znajomego lub nie, pogadać, poczytać…”.

I rzeczywiście – w Sieci każdy może znaleźć coś dla siebie. Satysfakcjonuje ona zarówno poszukiwaczy informacji, wielbicieli gier, jak i ludzi pragnących zawrzeć nowe znajomości. W tym artykule chciałabym przede wszystkim skupić się na tym ostatnim zagadnieniu, czyli kontaktach między ludźmi w wirtualnym świecie.

Teoretycznie rzecz biorąc Internet to taki sam sposób komunikowania się, jak np. telefoniczny, listowny, czy radiowy. Ich cechą wspólną jest to, że nadawca i odbiorca nie widzą się. Na czym więc polega wyjątkowość wynalazku zwanego Internetem, któremu to Janusz Leon Wiśniewski poświęcił swoją powieść pt. „Samotność w Sieci”? Internauta o nicku Thorrief pisze tak: „Internet jest zaiste błogosławieństwem, lecz tylko wtedy, gdy używamy go z rozwagą. Osoby mające problemy ze znalezieniem swego miejsca na świecie powinny spróbować właśnie tutaj – poznać przez Sieć kilka osób, rozwinąć znajomość drogą binarną, po czym, upewniwszy się co do owych znajomości, spróbować ‘czegoś więcej’…”.

Być może niektórzy uznają użycie słowa „błogosławieństwo” w tym kontekście za bluźnierstwo, należy jednak zauważyć, że dla osób nieśmiałych, czy też niepełnosprawnych Sieć może rzeczywiście okazać się wybawieniem. Potrafi ona nie tylko oderwać człowieka od kompleksów związanych z wyglądem, ale też wzmocnić poczucie własnej wartości. „Myślę, ze Internet może być dobrym preludium do rehabilitacji sfery psychicznej ludzi w różnoraki sposób uważanych za niepełnosprawnych. Oczywiście nie zastąpi on żywego kontaktu, ale w dużym stopniu może pomoc pokonać początkową niechęć do własnego ciała” – pisze Tmucha.

Chcąc potwierdzić lub też zaprzeczyć tej opinii, przeprowadziłam bardziej szczegółowy wywiad z Marcinem, który cierpi na porażenie mózgowe. Ponieważ ma problemy z opuszczaniem domu, utrzymuje kontakty ze znajomymi głównie przez Sieć.

A oto fragment naszej rozmowy:

Ja: Czym według Ciebie jest Internet?
Marcin: Czasem Internet jest dla mnie źródłem informacji o tym co się dzieje, ale najczęściej jest to źródło kontaktu z ludźmi.
Ja: A co sadzisz o takich kontaktach? Czy zdarzają się wśród nich trwalsze?
Marcin: Ostatnio się zdarzył.
Ja: Możesz mi zdradzić coś więcej?
Marcin: Na jednym z czatów poznałem dziewczynę, z którą rozmawiam już od ponad roku. Spotykamy się również poza netem.
Ja: Czy możesz mi w takim razie powiedzieć, jak zareagowała na wiadomość o Twojej niepełnosprawności i w ogóle jak ludzie zwykle reagują?
Marcin: Ona zareagowała pozytywnie – mam na myśli, że nie widziała w tym problemu.
Ja: Ale reakcje są rożne? Możesz podać jakieś skrajne?
Marcin: Na przykład kiedy się przyznaję do choroby, rozmowa się kończy.

W tej ostatniej wypowiedzi Marcin nakreślił pewien charakterystyczny problem znajomości w wirtualnym świecie, właściwy nie tylko osobom niepełnosprawnym – chodzi mianowicie o anonimowość takich rozmówców. Owszem z jednej strony konwersacje, gdzie nadawca i odbiorca nie widzą się, zapewniają intymność, co prowadzi do większej swobody, jednakże z drugiej strony trzeba zauważyć, że tak naprawdę nigdy nie wiemy, czy osoba po drugiej stronie traktuje nas poważnie, czy też zwyczajnie bawi się naszym kosztem. Zdarzają się bowiem tacy, dla których Internet jest jedynie sposobem na odreagowanie oraz udowodnienie sobie, że można być drapieżcą, podczas gdy na co dzień jest się ofiarą.

Jak wobec tego ustosunkować się do internetowych znajomych? Trudno odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie. W tej kwestii należy ufać przede wszystkim swojej intuicji. Niestety, i ona bywa złudna, ponieważ często to co sobie wyobrażamy i czego pragniemy, zagłusza w nas zdrowy rozsądek. Najlepszym sprawdzianem w tym przypadku jest chyba czas. Rozmawiając z kimś przez okres kilku miesięcy, poznajemy go coraz lepiej i jesteśmy w stanie wychwycić zachowania i reakcje, których tamta osoba nie jest do końca świadoma, a które dają nam obraz jej prawdziwej osobowości, a nie tej wykreowanej. Oczywiście, w grę wchodzą jeszcze typowe międzyludzkie nieporozumienia, dlatego… nie jest łatwo. Jednak przypadki bratnich dusz, które odnalazły się właśnie dzięki temu medium, pokazuje, że czasem warto zaryzykować i otworzyć się przed kimś obcym, jeśli czujemy tę wyjątkową nić porozumienia.

PS
To jeden z moich pierwszych tekstów poświęconych Internetowi kilka lat temu, nie bijcie więc za mocno. ;)

20
lis
10

językowe środki ekspresji: ironia, sarkazm, onomatopeje

  • IRONIA, SARKAZM

Znaczenie ironii czy sarkazmu jest niemal identyczne na forach internetowych, jak w przypadku definicji słownikowych, tyczących się głównie utworów literackich. Są to bowiem zabiegi subtelne, niekiedy nawet niewykrywalne dla osoby nie znającej pełnego kontekstu. Bardzo często ironia na forum jest narzędziem godzącym tylko w jednego, konkretnego użytkownika, często niewykrywalna dla moderacji, która normalnie zabrania „wycieczek osobistych”, czyli obrzucania się przez userów wyzwiskami bądź odwoływania do faktów związanych z daną osobą, a nie tematem (gdy np. rozmówca jest dużo młodszy, mniej majętny itp.).

Subtelne sarkazmy są zatem jednym z najlepszych sposobów zaatakowania innego usera, choć posługiwanie się tym zabiegiem oscyluje na granicy dopuszczalnej przez moderację. Wykrycie ironii, nieodpowiednie lub zbyt oczywiste jej użycie skutkować może wszak nałożeniem kary, podobnie jak w przypadku stosowania wulgaryzmów czy innych form trollingu.

  • ONOMATOPEJE

Jednym z zadań onomatopei jest imitowanie za pomocą dźwięków mowy rozmaitych pozajęzykowych zjawisk akustycznych. W tekstach literackich służy to zazwyczaj poruszeniu wyobraźni czytelnika, aby ten mógł stworzyć własną projekcję wydarzeń opisywanych w treści. Co innego jednak w tekstach czy komentarzach o charakterze informującym, jak choćby newsach. Tutaj onomatopei nie uświadczymy, ponieważ nie zawierają one żadnego przekazu informacji. Dziwi zatem, że zabieg ten spotkać można na wielu forach internetowych, bez względu na ich tematykę, mimo iż założeniem tego typu grup dyskusyjnych jest przede wszystkim przepływ informacji między jej użytkownikami. Praktyka pokazuje jednak, iż na tym obszarze funkcja informująca i funkcja obrazująca mogą się zbiegać. Userom nie zależy tylko na stworzeniu przekazu, ale też na jego efektywności, a temu służyć może właśnie działanie na wyobraźnie odbiorcy. Błahe pozornie „trzepotanie”, „świergotanie” lub imitujące przemieszczanie się „tup tup tup” ożywia przekaz i nadaje mu cechy wykraczające poza formę newsa czy komentarza, czyniąc tym samym ów hybrydyczny tekst – post – indywidualnym przejawem stylu swego twórcy.

Najpopularniejszym chyba rodzajem onomatopei w Internecie i na forum, jest substytut śmiechu, czyli wszelkie wyrażenia typu: hehehe, hyhyhy, hihihi, houhouhou. Dobór samogłoski w tym przypadku często informuje nas o natężeniu śmiejącego się głosu. O ile „hihihi” reprezentować będzie dziewczęcy chichot, o tyle „houhouhou” czy „hohoho” ma sugerować ton naśladujący Świętego Mikołaja, a zatem basowy i ciężki. „Hyhyhy” oraz „hehehe” natomiast odbierane są jako śmiechy z nutą złośliwości, prześmiewcze.

Stosowanie onomatopei, szczególnie naśladujących jakieś zachowania symbolizujące w naszym społeczeństwie reakcje pod wpływem emocji,  ma na celu pokazanie zaangażowania danej osoby w temat czy daną sprawę. Zamiast sformułować suchy komunikat o treści „ważną dla mnie rzeczą jest…”, można – jak w przypadku poniższego screena – okazać swoje zaangażowanie w sposób intuicyjny. Userzy potrafią w ten sposób uplastycznić przekaz o chrząknięcia (ekhm, hmpf), popularne monosylaby (aha, och, uhu), parskanie (pfff), mruczenie (mrrrr, mrau) i inne po to, aby odbiorca mógł nie tylko zrozumieć treść, ale i wyobrazić sobie formę jego przekazywania.

Przykłady:




@utorka

CYBERG@D@NIE to komentowanie bieżących trendów i reguł dotyczących języka Internetu. Jak zrozumieć Dzieci Neo? Jakiego kodu używają w rozmowach nołlajfy? W jaki sposób biorą nas pod włos domniemani specjaliści na forach? Porozmawiajmy o rozmowie!

K@lend@rz

Luty 2012
P W Ś C P S N
« lip    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  

Jeśli nie chcesz przegapić nowego wpisu, subskrybuj!

Join 3 other followers


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.